Program do rezerwacji dla barbera
Twoje usługi trwają od piętnastu do czterdziestu pięciu minut, klient pisze o 22:40 na jutro, a ten, który nie przyjdzie, nie napisze wcale. Ta strona jest krótka i odpowiada na trzy pytania: co dostajesz, ile to kosztuje i co się psuje, jeśli włączysz zatwierdzanie rezerwacji ręcznie.
0 zł miesięcznie · 0% prowizji · płatne osobno: SMS-y, Nita i recepcjonistka telefoniczna AI
Co dostajesz, a czego nie
Masz
- Własny link do rezerwacji
- Wklejasz go w bio na Instagramie i do wizytówki Google; klient wybiera usługę i godzinę.
- Osobne czasy dla każdej usługi
- Konturowanie piętnaście minut, fade czterdzieści pięć — kalendarz zna różnicę i nie sprzedaje jednego jako drugiego.
- Bufor przed albo po
- Zamiatanie i dezynfekcja maszynki to minuty; kalendarz traktuje je jako czas zajęty.
- Strzyżenie i broda jednym terminem
- Jedna wizyta bierze kilka pozycji, a kalendarz odkłada sumę ich czasów.
- Przypomnienia e-mail
- Wychodzą bez opłat; SMS jest osobno płatny, z doładowania.
- Opłata za nieobecność i zadatek
- Ustawiasz kwotę albo procent; pieniądze idą przez Twoje konto Stripe, my nie dokładamy prowizji.
- Lista oczekujących
- Gdy termin się zwolni, mail idzie do zapisanych — najwyżej do dwudziestu pięciu, w kolejności zgłoszeń.
- Powtarzalne terminy
- Co dwa albo co cztery tygodnie, ten sam dzień i godzina, do dwunastu terminów naraz.
Nie masz
- Kolejki z ulicy
- Nie mamy obsługi wejścia bez terminu z numerkiem i ekranem. Klienta z ulicy wpisujesz w kalendarz ręcznie.
- Mostka do drukarki fiskalnej
- Nie gadamy z drukarką fiskalną online. Ta sama sprzedaż idzie dwa razy.
- Portalu, który przyprowadzi klientów
- Nasze wyszukiwanie jest małe. Klient szuka barbera w aplikacji, którą już ma na telefonie, i tego nie przebijemy.
- SMS-a z listy oczekujących
- Powiadomienie o zwolnionym terminie idzie mailem. Kto zostawił tylko numer, nie dowie się o nim.
Zatwierdzanie rezerwacji ręcznie wyłącza zadatek. Przeczytaj to przed przełączeniem
Slotora ma dwa tryby. W zwykłym klient rezerwuje i termin jest jego. W trybie próśb każda rezerwacja czeka na Twoje „tak” — brzmi to jak dokładnie to, czego chcesz, skoro to Ty decydujesz, kogo sadzasz na fotelu.
Rzecz w tym, że w trybie próśb nie pobieramy pieniędzy przy rezerwacji. Żadnych: ani zadatku, ani pełnej przedpłaty, ani opłaty rezerwacyjnej. Zasada jest taka, że nie obciążamy nikogo za termin, na który salon się jeszcze nie zgodził — i tej zasady nie zmienimy, bo obciążenie klienta za godzinę, której mu nie daliśmy, to jedyny wynik, którego nikt by nie obronił.
Konsekwencja jest brutalnie prosta: jeżeli włączysz tryb próśb po to, żeby ograniczyć nieobecności, a jednocześnie liczysz na zadatek, zostaniesz bez jednego i bez drugiego. Wybierz jedno. Jeśli problemem są ludzie, którzy nie przychodzą — zostań w trybie zwykłym i ustaw zadatek albo opłatę za nieobecność. Jeśli problemem jest to, kogo przyjmujesz, tryb próśb jest właściwy, ale wtedy pieniądze bierzesz na miejscu.
Piszemy to tak wyraźnie, bo widzieliśmy, jak to wygląda w praktyce: salony z ustawioną opłatą za nieobecność i włączonym trybem próśb, u których ta opłata nigdy niczego nie pobrała, a właściciel był przekonany, że jest zabezpieczony.
Piętnaście minut to towar, a nie drobiazg
Między dwoma fade'ami zostaje Ci kwadrans. W papierowym zeszycie to nie jest nic — w kalendarzu, który szuka miejsca pod konkretny czas usługi, to jest konturowanie albo podcięcie grzywki. Warunek jest jeden: krótkie pozycje muszą być w cenniku osobno. Jeśli wszystko nazywa się „strzyżenie” i trwa czterdzieści pięć minut, kwadransu nikt nie kupi, bo kalendarz nie ma czego w nim umieścić.
Klient może odwołać wizytę sam, aż do godziny jej rozpoczęcia. To nie jest ustępstwo wobec klienta, tylko rachunek: ten, komu zablokujesz odwołanie, po prostu nie przyjdzie, a wtedy zamiast wolnego fotela masz nieobecność i nikogo z listy oczekujących. Ekran mówi mu, że odwołanie jest późne i ile może kosztować — próg godzinowy i kwotę ustawiasz Ty.
Bez ściemy
Tryb próśb i zadatek wykluczają się nawzajem
To nie jest usterka do naprawienia w przyszłym miesiącu, tylko decyzja: nie pobieramy pieniędzy za termin, którego jeszcze nie przyjąłeś. Wybierz, co jest ważniejsze.
Klienta z ulicy wpisujesz ręcznie
Nie ma numerków, ekranu w witrynie ani kolejki bez terminu. Wejście bez zapowiedzi zapisujesz w kalendarzu sam, jak każdą inną wizytę.
Strzyżenie jest na liście wyłączeń, kasa zostaje u Ciebie
Branża jest na zamkniętej liście wyłączeń i progu obrotu tam nie ma; przepis, cytat i datę odczytu podajemy w osobnym tekście. Stan na 29 sierpnia 2026 r. Kasa jest potrzebna od pierwszego płacącego klienta, bez limitu 20 000 zł. Potwierdzenie płatności z maila nie jest paragonem.
Klientów Ci nie przyprowadzimy
Booksy to robi i za to się tam płaci. My nie: nasze wyszukiwanie jest za małe, żeby przynieść Ci ruch z miasta. Przychodzisz tu po kalendarz i po pieniądze za puste terminy, nie po reklamę.
Pytania barberów
Czy program do rezerwacji dla barbera jest darmowy?
Tak: zero co miesiąc, zero od terminu. Obejmuje to również opłatę za nieobecność, listę oczekujących i serie stałych klientów. Płacisz osobno za SMS-y, Nitę i recepcjonistkę telefoniczną AI. Stawki: cennik.
Chcę sam zatwierdzać każdą rezerwację. Co tracę?
Zadatek i opłatę pobieraną przy rezerwacji. W trybie próśb Slotora nie pobiera pieniędzy, dopóki nie przyjmiesz terminu — nie obciążamy nikogo za godzinę, której salon jeszcze nie dał. Jeśli walczysz z nieobecnościami, lepszym wyborem jest tryb zwykły z zadatkiem; jeśli walczysz z tym, kogo przyjmujesz, wybierz tryb próśb i bierz pieniądze na miejscu.
Jak sprzedać wolny kwadrans między dwiema wizytami?
Trzymaj krótkie pozycje w cenniku osobno — konturowanie, podcięcie grzywki, trymowanie brody. Kalendarz szuka okienka pod czas konkretnej usługi razem z jej buforami, więc piętnastominutowa pozycja pokaże się tam, gdzie nic dłuższego się nie mieści.
Klient nie przyszedł i nie odezwał się. Co mogę zrobić?
Ustaw opłatę za nieobecność albo zadatek — kwotą lub procentem — i próg godzinowy, od którego odwołanie zaczyna kosztować. Wpływa to na Twoje konto Stripe i nic z tego nie zabieramy. Jedno zastrzeżenie: w trybie próśb nic nie zostanie pobrane w chwili rezerwacji.
Czy strzyżenie i brodę można zarezerwować jako jedną wizytę?
Tak. Jedna rezerwacja bierze kilka pozycji naraz, a kalendarz odkłada na nią sumę ich czasów z buforami. Warunek jest jeden: musi je wykonywać ta sama osoba, co u Ciebie zachodzi zawsze.
Czy da się ustawić stałego klienta co cztery tygodnie?
Tak, jako serię: ten sam dzień tygodnia i ta sama godzina, w rytmie od tygodnia do ośmiu. Sam dorzucisz naraz nawet dwanaście terminów, a klient rezerwujący z linku — osiem. Terminy, które kolidują albo trafiają na zamknięte drzwi, po prostu wypadają — z informacją, które to były.
Pracuję sam w jednym fotelu. To dla mnie?
Tak, pod taki barber shop to jest zrobione: jeden fotel, jeden kalendarz, Ty za maszynką. Ekipa i osoba na recepcji to już inny rozmiar interesu — wtedy Slotora for busy salons.
Załóż konto i wklej link w bio
Cztery pozycje w cenniku, godziny otwarcia, link. Bez karty i bez umowy.
