Brwi

Program do rezerwacji dla stylistki brwi

Brwi to nie jedna usługa, tylko cztery, które klientka wybiera dopiero przy foteliku — i każda trwa inaczej. Slotora pozwala wpisać regulację, hennę, laminację i geometrię jako osobne pozycje z osobnym czasem, dopytać o poprzedni zabieg jeszcze przed wizytą i wstawić dwudziestominutową wizytę w lukę, której sama byś nie zauważyła.

0 zł miesięcznie · 0% prowizji · płatne osobno: SMS-y, Nita i recepcjonistka telefoniczna AI

Cztery pytania, które słyszysz przy foteliku

Nie ma dnia bez którejś z nich, a każda kosztuje minuty, których nie ma w cenniku. Poniżej to, co słyszysz, co to psuje w kalendarzu i co da się z tym zrobić.

„Sama regulacja czy z henną?”

To różnica kilkunastu minut, a klientka rozstrzyga ją, kiedy już siedzi. Jeśli w cenniku masz jedną pozycję „brwi”, każde takie pytanie przesuwa Ci resztę dnia.

Rozbij to na osobne pozycje: regulacja, henna, regulacja z henną. Każda ma własny czas trwania i własną cenę, więc klientka wybiera przy rezerwacji, a kalendarz od razu blokuje właściwą długość. Kiedy zakładasz konto i wskazujesz, czym się zajmujesz, dostajesz kilka gotowych pozycji z czasami i bez cen — nazwę i kwotę poprawiasz pod siebie, bo to Twój cennik, nie nasz.

„A laminacja mi się uda? Robiłam ją w sierpniu.”

Laminacja zbyt szybko powtórzona to spalony włos i reklamacja, a Ty dowiadujesz się o poprzednim zabiegu w chwili, gdy klientka już zapłaciła za termin.

Zadaj to pytanie przed wizytą. W Slotorze dopisujesz własne pytania i wybierasz typ odpowiedzi — wybór z listy, data, dłuższy tekst. Pytanie może być warunkowe: pokazuje się tylko wtedy, gdy na poprzednie klientka odpowiedziała konkretnie, więc „kiedy dokładnie?” pada wyłącznie po odpowiedzi „tak”. Rezerwacja zostaje krótka dla wszystkich pozostałych.

„Chciałabym takie brwi jak na tym zdjęciu.”

Zdjęcie przychodzi wieczorem na Instagramie, ginie w galerii wiadomości, a przy foteliku odtwarzasz je z pamięci.

Do jednej rezerwacji wchodzą maksymalnie trzy obrazy i masz je otwarte w terminie, zamiast przewijać galerię wiadomości. Taki obraz żyje razem z tą wizytą i nie zostaje w kartotece. Geometrię, która u niej wyszła najlepiej, zapisujesz osobno — jako własną fotografię z podpisem na jej karcie. Wgrywasz z telefonu albo z dysku; o link nie prosimy.

„Mogę wpaść dziś po pracy, choćby na kwadrans?”

Kwadrans masz — między dwoma dłuższymi zabiegami — tylko nikt o nim nie wie, bo w kalendarzu wygląda jak fragment zajętego popołudnia.

Kalendarz szuka miejsca pod konkretny czas, a nie pod „wizytę”: jeśli regulacja to piętnaście minut, pokaże ją w luce, w której piętnaście minut faktycznie się mieści — razem z buforem, który ustawisz przed albo po zabiegu. Krótkie pozycje w cenniku to nie drobiazg, to Twoje wolne kwadranse zamienione w wizyty.

Czas działania: kiedy warto go oddać, a kiedy nie

Slotora umie podzielić jedną wizytę na dwie części i oddać środek: ustawiasz, w której minucie zaczyna się czas działania preparatu i ile trwa, a kalendarz na ten czas zwalnia Cię dla kogoś innego. Zabieg nadal trwa tyle samo, tylko jego środek przestaje być dla kalendarza zajęty.

Przy brwiach powiemy wprost: zwykle nie warto. Henna schodzi w kilkanaście minut, laminacja w podobnym czasie, a przez te minuty i tak stoisz obok — z zegarkiem, przy tej samej klientce. Wpuszczenie w tę lukę drugiej osoby oznacza, że obie będą czekać. Ta funkcja jest w produkcie dla dłuższych czasów działania i dla dłuższych zabiegów, i uczciwiej jest napisać, kiedy nie ma sensu, niż dopisać ją do listy funkcji.

Jest jednak dzień, w którym się przydaje: taki, gdy robisz brwi razem z dłuższą usługą, na przykład z koloryzacją albo z zabiegiem, przy którym preparat pracuje pół godziny. Wtedy regulacja wpada w środek tego półgodzinnego okna i nie zabiera Ci osobnego terminu.

Zero złotych w cenniku nie znaczy „za darmo”

Geometria brwi u nowej klientki bywa wyceniana po obejrzeniu twarzy, nie z cennika. W Slotorze pozycja z ceną zero jest normalną, rezerwowalną usługą — to nasz sposób na „cena na zapytanie”, a nie błąd konfiguracji. Klientka rezerwuje termin, Ty wyceniasz na miejscu.

Tego samego używają gotowe pozycje, które dostajesz na start: mają realny czas i zerową cenę, żeby pierwszą rzeczą, którą robisz w cenniku, była poprawka, a nie wymyślanie wszystkiego od zera przy pustym formularzu. Nazwę też zmieniasz — nasza propozycja nie jest nazwą, którą musisz zostawić.

Gdzie są nasze granice

  • Makijaż permanentny to inny wpis niż brwi

    Microblading i pigmentację wpiszesz jako swoje usługi z własnym czasem i ceną — ale wybierając, czym się zajmujesz, to osobny zawód (tatuaż), nie brwi, więc gotowe pozycje na start dostaniesz innej listy. Po założeniu konta wpisujesz dowolne usługi, jakie wykonujesz; ta różnica dotyczy tylko podpowiedzi na początku.

  • Nazw leków na receptę nie wpiszesz w cennik

    Nazwy handlowej botoksu i podobnych preparatów nie umieścisz w publicznym cenniku — reklamowanie leków wydawanych z przepisu lekarza jest zabronione (dyrektywa 2001/83/WE, art. 88 ust. 1 lit. a; art. 86 definiuje reklamę tak szeroko, że obejmuje płytkę z ceną i przyciskiem „Zarezerwuj”). Zabieg możesz wykonywać, jeśli masz do tego prawo; nazwę wpisujesz opisową. Dotyczy to tylko tej jednej grupy leków — kwas hialuronowy, peelingi i mikronakłuwanie blokowane nie są.

  • Nie zastąpimy Ci kasy fiskalnej

    Usługi kosmetyczne są wprost wyłączone ze zwolnień z kasy fiskalnej — § 4 ust. 1 pkt 2 lit. j rozporządzenia z 17 grudnia 2024 r. (Dz.U. 2024 poz. 1902), sprawdzone 29 sierpnia 2026 r. Kasa jest potrzebna od pierwszej płacącej klientki, bez limitu obrotu. Potwierdzenie płatności, które wysyłamy mailem, nie jest paragonem, a mostka do drukarki fiskalnej online nie mamy.

  • Nowych klientek nie przyprowadzimy zamiast Booksy

    Brwi to często pierwszy zabieg, na jaki ktoś umawia się odruchowo z telefonu — a w tym telefonie jest zainstalowane Booksy. Tej pozycji nie przeskoczymy: nasze wyszukiwanie dopiero rośnie. Nasza część zaczyna się przy osobach, które już do Ciebie piszą, i lepiej, żebyś wiedziała to teraz.

Pytania stylistek brwi

Czy program do rezerwacji dla stylistki brwi jest darmowy?

Tak, i nie ma tu gwiazdki: zero opłaty stałej, zero procentu od terminu. Regulacja, henna i laminacja w cenniku, pytania przed wizytą oraz raporty są objęte tym samym zerem. Za dopłatą działają SMS-y, Nita i telefoniczna recepcjonistka AI. Cennik jest osobną stroną.

Jak rozdzielić hennę, laminację i regulację w cenniku?

Jako osobne pozycje, każda z własnym czasem i ceną — plus pozycje łączone, jeśli sprzedajesz je razem, na przykład regulację z henną. Dzięki temu klientka wybiera przy rezerwacji, a kalendarz od razu rezerwuje właściwą długość, zamiast liczyć na to, że dwa zabiegi zmieszczą się w czasie jednego.

Czy mogę zapytać, kiedy klientka robiła ostatnią laminację?

Tak, i możesz zapytać warunkowo. Dodaj pytanie „czy robiłaś laminację w ostatnich tygodniach?” z wyborem z listy, a drugie pytanie o datę ustaw tak, żeby pokazywało się wyłącznie po odpowiedzi „tak”. Pytania mogą stać w rezerwacji, w formularzu wysyłanym przed wizytą albo w obu miejscach, a formularz przed wizytą da się wysyłać automatycznie.

Mam wolne piętnaście minut. Slotora to sprzeda?

Tak, jeśli w cenniku masz pozycję, która w piętnaście minut wchodzi. Kalendarz dobiera okienka pod czas konkretnej usługi razem z jej buforami, więc krótka regulacja pokaże się w luce, w której nie zmieści się nic dłuższego. To jedyny powód, żeby trzymać w cenniku krótkie pozycje osobno.

Czy da się ustawić, że henna działa dziesięć minut i mogę w tym czasie kogoś przyjąć?

Technicznie tak — ustawiasz, w której minucie zaczyna się czas działania preparatu i ile trwa, a kalendarz zwalnia Cię na ten czas. Praktycznie przy brwiach tego nie polecamy: kilkanaście minut spędzasz obok tej samej klientki, więc druga osoba wpuszczona w tę lukę będzie czekać. Funkcja jest sensowna przy dłuższych czasach działania.

Co zrobić z usługą, której cenę podaję po obejrzeniu brwi?

Wpisz ją z ceną zero. To w Slotorze pełnoprawna, rezerwowalna usługa i nasz sposób na „cena na zapytanie” — klientka rezerwuje termin, a Ty wyceniasz na miejscu. Nic nie musi udawać ceny, której jeszcze nie znasz.

Pracuję sama, w jednym pokoju. Czy to nie jest przesada?

Nie, i to jest dokładnie ten rozmiar, pod który ten produkt został napisany: jeden fotelik, jedna osoba, jeden kalendarz. Kiedy przy brwiach zacznie pracować druga para rąk, a dniem pokieruje ktoś poza Tobą, właściwy jest Slotora for busy salons.

Rozbij brwi na cztery pozycje i zobacz swój kalendarz

Konto zakładasz w kilka minut, poprawiasz gotowe pozycje, dopisujesz jedno pytanie przed wizytą — i link do rezerwacji jest gotowy. Bez karty i bez umowy.

Załóż darmowe konto

Czy możemy mierzyć, które strony naprawdę pomagają? „Akceptuję wszystko” pozwala też mierzyć nasze własne reklamy.

Co to dokładnie znaczy?

Chcielibyśmy użyć Google Analytics, aby zobaczyć, które strony pomagają, a które nie, i zapamiętać, który plakat lub ulotka Cię tu przyprowadziły. „Akceptuję wszystko” pozwala dodatkowo na piksel reklamowy Meta, dzięki któremu wiemy, która z naszych reklam przyprowadziła salon, który się zarejestrował — a jeśli założysz konto, Twoje imię i adres e-mail trafiają do Meta w postaci zaszyfrowanej (zahaszowanej), nigdy jako czytelny tekst, wyłącznie po to, by rozpoznać, że rejestracja przyszła z reklamy. Nic z tego nie działa na własnej stronie rezerwacji salonu. Wszystko, czego potrzebuje sama usługa, działa tak czy inaczej. Polityka plików cookie