Panel kursantki

Kursantki przestają zadawać Ci te same cztery pytania

Kiedy to jest, ile jeszcze mam zapłacić, na jakie konto przelać i gdzie jest mój certyfikat. Dziś na każde z nich odpisujesz ręcznie. Tutaj kursantka ma własną stronę z odpowiedziami na wszystkie cztery.

Bez hasła, bez aplikacji

Dostaje link na swój adres e-mail i od razu jest w środku. Nie musi niczego instalować, zapamiętywać ani zakładać konta — a to ma znaczenie, bo połowa zgłaszających się nigdy nie otworzy kolejnej aplikacji dla jednego kursu.

  • Panel jest przygotowany z myślą o telefonie, bo większość kursantek korzysta wyłącznie z niego.
  • Wszystko, co widzi, jest związane z jej własnym logowaniem. Cudzej strony nie da się otworzyć, zmieniając cyfrę w adresie.
  • Jedna strona na każdą akademię, w której się uczyła: dwie akademie nie widzą swoich danych nawzajem.

Jej status — opisany słowami

Jej status przy każdym kursie to zwykłe określenie, a nie kod: wysłane, lista rezerwowa, przyjęta, zadatek do zapłaty, zapisana, ukończone, wycofana, odrzucona albo kurs został odwołany. Tam, gdzie z danych naprawdę nie da się odróżnić dwóch stanów, widzi uczciwy opis, a nie zgadywanie.

  • Terminy kursu, miejsce i to, co ma ze sobą przynieść.
  • Ile wpłaciła i ile zostało do zapłaty, z Twoim terminem.
  • Jak ma Ci zapłacić: Twoje instrukcje, Twój numer konta i Twój link, dokładnie tak, jak je napisałaś.

Wszystko z kursu w jednym miejscu

Materiały, które dodałaś, zdjęcia własnych prac, które może zatrzymać, certyfikat w PDF i pakiet absolwentki. Nie musi już prosić o kopię zgubionego pliku, bo plik przez cały czas jest w tym samym miejscu.

  • Widzi tylko te materiały, które są przeznaczone dla jej kursu i jej etapu.
  • Widzi tylko te zdjęcia, na które pozwala udzielona do nich zgoda.
  • Po ukończeniu kursu proponujemy jej kolejny kurs tej samej akademii — Twój, a nie cudzy.

I miejsce, w którym może powiedzieć, jak było

Po ukończeniu kursu może raz wystawić opinię, powiązaną z jej własnym zapisem na kurs. Ty czytasz każdą i decydujesz, co zostaje opublikowane; nic o Twojej akademii nie staje się publiczne tylko dlatego, że kursantka kliknęła „Wyślij”.

  • Jedna opinia od jednej kursantki o jednym kursie — bez duplikatów i bez nadpisywania.
  • Publikujesz albo nie — moderacja należy do Ciebie.
  • Z tego samego miejsca może napisać do Ciebie prywatnie, w tym samym wątku co zawsze.

Pytania o panel

Czy moja kursantka musi coś pobierać?

Nie. To strona internetowa, którą otwiera z linku w e-mailu, na telefonie, który już ma. Nie ma aplikacji do instalowania ani hasła do wymyślania.

Czy może zapłacić przez panel?

Płaci Tobie, nie nam. Panel pokazuje dokładnie to, co napisałaś o płatności — Twoje instrukcje, Twoje konto, Twój link — i ile zostało. Pieniądze nigdy nie przechodzą przez Slotorę.

Jeśli uczyła się w dwóch akademiach, czy akademie widzą swoje dane?

Nie. Dane każdej akademii są jej własne. Ona widzi obie, bo obie są jej; akademie nie widzą nawzajem swoich kursów, wpłat ani zdjęć.

Załóż swoją akademię jeszcze dziś wieczorem

Zakładasz panel, dodajesz pierwszy kurs i wysyłasz link. Nie czekasz na niczyją akceptację.

Część szkoleniowa nic Cię nie kosztuje: 0 zł miesięcznie, 0% prowizji i żadnych potrąceń z tego, co płacą Ci kursantki.

Zajrzyj do środka, zanim cokolwiek wpiszesz

W Slotorze działa akademia demonstracyjna, w której wszystko już jest: kursy, kursantki, lista obecności, wpłaty i certyfikaty. Otwórz jej stronę i zobacz dokładnie to, co kursantka widzi w akademii działającej w Slotorze. Możesz też wejść jednym kliknięciem — bez hasła — i zobaczyć akademię oczami szkoleniowca.

Zobacz stronę prawdziwej akademii

To akademia demonstracyjna: kursy, terminy, szkoleniowcy i opinie są w niej wymyślone i nie można w niej zarezerwować miejsca. To wspólne konto demonstracyjne, więc ktoś inny może być w nim w tym samym czasie: możesz otworzyć każdy ekran i wszystko obejrzeć, ale jest tylko do odczytu — nic nie da się w nim zmienić, a nic, co tam zrobisz, nie trafi do żadnej prawdziwej osoby.

O czym zapomnieliśmy? Zbudowaliśmy ten system, zanim skorzystała z niego choć jedna szkoleniowczyni. Jeśli brakuje czegoś, co robisz co tydzień — albo coś jest tu rozwiązane źle — napisz do nas. Czytamy każdą wiadomość. Napisz na hello@slotora.io

Załóż akademię

Czy możemy sprawdzać, które strony są naprawdę pomocne? „Akceptuję wszystko” pozwala nam też mierzyć skuteczność naszych reklam.

Co to dokładnie znaczy?

Chcielibyśmy korzystać z Google Analytics, żeby sprawdzać, które strony są pomocne, a które nie, i zapamiętać, co Cię tu przyprowadziło: nasz plakat, ulotka, wiadomość czy polecenie któregoś salonu. „Akceptuję wszystko” zezwala dodatkowo na piksel reklamowy Meta, dzięki któremu wiemy, która z naszych reklam przyprowadziła salon, który się zarejestrował. Jeśli założysz konto, nasz serwer wyśle do Meta Twój adres e-mail w postaci zahaszowanej (nigdy jako czytelny tekst), a także adres IP, dane przeglądarki i własne identyfikatory plików cookie Meta — nigdy Twoje imię — wyłącznie po to, by Meta mogła rozpoznać, że rejestracja nastąpiła z reklamy. Na stronach rezerwacji salonów nic z tego nie działa. Wszystko, czego wymaga sama usługa, działa niezależnie od Twojego wyboru. Polityka plików cookie