Poradnik · alergie
Alergie przy rezerwacji: jak zdanie gościa ma trafić z telefonu na wydawkę w restauracji
„Synek ma alergię na orzechy, pamiętacie?” — mówi mama we wtorek przez telefon, rezerwując obiad komunijny na dwanaście osób. W niedzielę na deserze dla dzieci są prażone orzechy, bo osoba z telefonu zapisała, kelner nie przeczytał, a kuchnia nie słyszała. Nikt nie popełnił wielkiego błędu. Po prostu nie było drogi od zdania do talerza.
Opublikowano · O drodze informacji od rezerwacji do kuchni, nie o oznaczaniu alergenów w karcie dań.
Trzy miejsca, w których alergia pada, i trzy, w których ginie
Rzadko w formularzu rezerwacji. Gość mówi o niej przez telefon, dopisuje ją na końcu wiadomości albo wspomina przy stoliku, kiedy już siedzi. Za każdym razem słyszy to ktoś inny niż osoba, która gotuje.
Gubi się też w trzech miejscach: na kartce, która nie trafia do rezerwacji; przy zmianie zmiany, bo kto przyjął telefon we wtorek, w niedzielę ma wolne; i przy wydawce, gdzie przed otwarciem nikt nie czyta rezerwacji, tylko menu.
Jedna droga, cztery przystanki
1. Przy rezerwacji: zapytaj
Na koniec rozmowy jedno otwarte pytanie: „Czy kuchnia powinna o czymś wiedzieć?” Co gość powie, trafia do notatki rezerwacji dosłownie. „Orzechy, chłopiec 8 lat” znaczy więcej niż samo „alergia”.
2. Na karcie gościa: tylko gdy gość chce
Jeśli gość prosi, żeby pamiętać o tym następnym razem, zapytaj, czy możesz to zapisać. Alergia to dane o zdrowiu: na kolejne wizyty zostaje tylko po wyraźnym „tak”. Od tej chwili każda jego rezerwacja pokazuje ostrzeżenie.
3. Przed otwarciem: na głos
Na odprawie: dziś alergia przy trzech stolikach, przy których i na co. Zdanie, które jednocześnie słyszą szef kuchni i kelnerzy, zapamiętuje się lepiej niż listę, którą każdy czyta osobno.
4. Przy wydawce: na papierze
Wydrukowany arkusz dnia leży przy wydawce: każda rezerwacja z godziną, liczbą osób, stolikiem z planu sali, a obok alergia, dieta i notatka. W trakcie serwisu nikt nie szuka tabletu.
Czego nie robić
- Nie zapisuj jednym słowem „alergia”. Kuchnia musi wiedzieć, na co i jak poważnie — gość to wie, więc zapytaj.
- Nie przekazuj ustnie czegoś, co już jest na piśmie. Za drugim przekazaniem to już inna informacja.
- Nie rób zdjęcia kartki rezerwacji do grupowego czatu zespołu. Tam nie ma właściciela i nic się nie kasuje.
- Nie obiecuj przez telefon tego, co może obiecać tylko kuchnia. „Przekażę kuchni, a jeśli czegoś nie da się zrobić, oddzwonię” — to zdanie da się dotrzymać.
Przy wydarzeniu pytasz z góry
Na kolacji degustacyjnej albo przy stałym menu dania są znane wcześniej i kuchnia nie zmieni ich w ostatniej minucie. Wtedy nie warto dowiadywać się przy stoliku, kto nie je ryb. Do wydarzenia możesz dodać własne pytania, które gość widzi przy zapisie — także o dietę i alergie — a jego odpowiedź przychodzi razem z rezerwacją.
Przy zwykłej rezerwacji stolika jest inaczej: formularz rezerwacji Slotora nie ma osobnego pola na alergię, tylko dowolną notatkę („Czy restauracja powinna o czymś wiedzieć?”), której podpowiedź wymienia alergie. To, co gość tam wpisze, zostaje przy tej rezerwacji i jest na arkuszu dnia — ale nie trafia samo na kartę gościa, więc przy następnej wizycie nie będzie ostrzeżenia. Jeśli gość chce, żeby pamiętać, obsługa przepisuje to na kartę.
Co daje Slotora na tej drodze
- Karta gościa ma osobne miejsce na alergię, dietę i potrzeby związane z dostępnością; wpisuje je obsługa na stanowisku.
- Jeśli na karcie jest alergia, rezerwacje tego gościa pokazują ostrzeżenie, a odprawa przed serwisem wymienia go z nazwiska.
- Arkusz dnia do druku wymienia rezerwacje serwis po serwisie, z godziną, liczbą osób, stolikiem, alergią, dietą i notatką — na wydawkę i za bar.
- Do rezerwacji telefonicznej dopisuje się notatkę, więc to, co padło w rozmowie, zostaje przy rezerwacji na ten wieczór.
- Przy wydarzeniu zadajesz własne pytania już przy zapisie, także o dietę i alergie.
Ten poradnik dotyczy drogi informacji od rezerwacji do kuchni. O tym, jakie alergeny ma każde danie i jak informować o nich gości, decydują Twoja kuchnia i osoba, która doradza Ci w sprawach bezpieczeństwa żywności; Slotora tego nie zastępuje.
Alergie przy rezerwacji: krótko
Czy mogę zapamiętać alergię stałego gościa na następne wizyty?
Za jego wyraźną zgodą tak. Alergia to dane o zdrowiu, więc zapytaj, a gdy gość zgodę wycofa, usuń ją z karty. Szczegóły są w poradniku o danych gości i RODO.
A jeśli gość mówi o alergii dopiero przy stoliku?
Wtedy kelner zanosi to do kuchni, a jeśli gość chce, obsługa dopisuje alergię do jego karty. Arkusz dnia już wtedy nie pomoże — dlatego najwięcej daje pytanie przy rezerwacji stałych gości.
Czy strona rezerwacji pyta o alergie?
Osobnego pola nie ma, ale jest dowolna notatka, której podpowiedź wymienia alergie; to, co gość wpisze, zostaje przy rezerwacji. Zapis na wydarzenie może zadać własne pytanie, jeśli dodałeś je do wydarzenia.
Dane gości i RODO · Karta gościa · Menu z 14 alergenami przy każdym daniu · Odprawa przed serwisem · Rezerwacje telefoniczne · Wszystkie poradniki