Wprowadzenie kursu

Kurs opisujesz raz, a uruchamiasz, ile razy chcesz

U większości szkoleniowców kurs leży w dokumencie, a terminy w głowie. Tutaj to trzy rzeczy, które o sobie wiedzą: czego uczysz, która grupa robi to teraz i w jakie dni ta grupa się spotyka.

Program, edycja, zjazdy

Program to jest to, czego uczysz: Hybryda podstawy, sześć dni, osiem miejsc. Edycja to jedno konkretne uruchomienie — ta październikowa, z własną ceną, własnymi miejscami i własnymi kursantkami. Zjazdy to datowane spotkania tej grupy, każde z godziną startu i końca.

  • Program piszesz raz. Każda kolejna edycja dziedziczy jego nazwę, opis, długość i program zajęć.
  • Każda edycja ma własną cenę, zadatek, minimalną liczbę osób i termin płatności — listopadowa może kosztować inaczej niż październikowa.
  • Kopiujesz edycję na nową datę i wszystkie zjazdy przesuwają się razem z nią, zachowując odstępy między dniami.

Miejsca, sale i kto prowadzi

Zjazd mówi, gdzie się odbywa i kto stoi przed grupą. Jeśli uczysz sama w jednym studiu, nigdy nie zobaczysz żadnego z tych słów: jedyna aktywna prowadząca i jedyne aktywne miejsce wpisują się same i nie zadają pytań.

  • Miejsca mają sale, sale mają własną pojemność i wyposażenie, a sala zajęta dwa razy o tej samej godzinie jest oznaczana.
  • Kolizja to ostrzeżenie, nie zakaz — dwie rzeczy w jednej sali czasem są dokładnie tym, o co Ci chodziło, więc zapisujemy je i pokazujemy, ale nie blokujemy.
  • Miejsce się archiwizuje, a nie usuwa, więc kurs zamknięty dwa lata temu nadal wie, gdzie się odbył.

Szkic, dopóki nie powiesz inaczej

Edycja jest szkicem, dopóki ją piszesz. Nic z niej nie jest publiczne, nikt nie może się zapisać i nie pojawia się nigdzie poza Twoim ekranem. Publikacja to jedno kliknięcie — i to ona umieszcza grupę na stronie Twojej akademii oraz w wyszukiwarce kursów.

  • Ustawiona jako niepubliczna ma stronę, ale nie ma jej w wyszukiwarce — link idzie do bio na Instagramie i nigdzie indziej.
  • Zaznaczasz, czy zajęcia są stacjonarne, online czy jedno i drugie, oraz w jakim języku je prowadzisz.
  • Gdy odwołujesz edycję, przed potwierdzeniem pokazujemy dokładnie, kogo to dotyczy.

Komplet to nie koniec

Gdy wszystkie miejsca są zajęte, kolejne zgłoszenie nie dostaje odmowy, tylko trafia na listę rezerwową. Jeśli ktoś się wycofa, pierwsza osoba z listy dostaje propozycję miejsca — raz — a Ty przypomnienie, żeby dopytać o odpowiedź.

  • Propozycja idzie raz na osobę, więc nikt nie jest zaczepiany dwa razy o to samo miejsce.
  • Listę rezerwową widzisz przy każdej edycji: ile osób i od kiedy czekają.
  • Program może wskazać, co warto ukończyć przed nim i co robić po nim — oba trafiają na publiczną stronę kursu.

Pytania o wprowadzanie kursu

Czy przy każdym nowym starcie muszę przepisywać kurs?

Nie. Program piszesz raz, a każda kolejna grupa z niego wychodzi. Przy kopiowaniu edycji zjazdy przenoszą się na nowe daty z tymi samymi odstępami — sześć czwartków staje się sześcioma nowymi czwartkami jednym kliknięciem.

Co się stanie, jeśli wstawię dwa zjazdy do tej samej sali?

Przy zjeździe napiszemy, że sala albo prowadząca są już zajęte — i jeśli o to Ci chodziło, zapisujesz. Kalendarz nie odrzuca żadnej kolizji, bo demo celowo wstawione w blok teorii to rzecz, którą akademie naprawdę robią.

Czy mogę usunąć dzień po starcie kursu?

Dzień, na którym nikogo nie odznaczono, usuwamy. Dzień, na którym ktoś był odznaczony jako obecny, zostaje odwołany — dzięki temu lista obecności zachowuje datę, do której należy.

Ustaw swoją akademię dziś wieczorem

Zakładasz panel, dodajesz pierwszy kurs i wysyłasz link. Nikt nie musi Cię zatwierdzać.

Część szkoleniowa nic Cię nie kosztuje: 0 zł miesięcznie, 0% prowizji i żadnej części tego, co płacą Ci kursantki.

O czym zapomnieliśmy? Zbudowaliśmy to, zanim skorzystała z tego choć jedna szkoleniowczyni. Jeśli brakuje czegoś, co robisz co tydzień — albo jest tu rozwiązane źle — napisz. Czytamy każdą wiadomość. Napisz na hello@slotora.io

Załóż darmowe konto

Czy możemy mierzyć, które strony naprawdę pomagają? „Akceptuję wszystko” pozwala też mierzyć nasze własne reklamy.

Co to dokładnie znaczy?

Chcielibyśmy użyć Google Analytics, aby zobaczyć, które strony pomagają, a które nie, i zapamiętać, który plakat lub ulotka Cię tu przyprowadziły. „Akceptuję wszystko” pozwala dodatkowo na piksel reklamowy Meta, dzięki któremu wiemy, która z naszych reklam przyprowadziła salon, który się zarejestrował — a jeśli założysz konto, Twoje imię i adres e-mail trafiają do Meta w postaci zaszyfrowanej (zahaszowanej), nigdy jako czytelny tekst, wyłącznie po to, by rozpoznać, że rejestracja przyszła z reklamy. Nic z tego nie działa na własnej stronie rezerwacji salonu. Wszystko, czego potrzebuje sama usługa, działa tak czy inaczej. Polityka plików cookie